🍻 Dowcipy Dla Dzieci O Szkole

Książka z Dowcipami na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz! Dowcip #17708. Na jednej z amerykańskich uczelni wymieniano sprzęt na nowszy. w kategorii: „ Śmieszne dowcipy o nauczycielach ”. Jasiu ciągle przeklinał w szkole. Pani nauczycielka mówi do niego: - Jasiu nie przeklinaj dzisiaj w szkole bo przyjdzie Pan dyrektor i usiądzie koło ciebie. Przyszedł dyrektor i usiadł w ostatniej ławce Niegrzeczny Jasio. Ojciec sprał tyłek niegrzecznemu Jasiowi. — Możesz mnie bić, ale zapamiętaj: zemszczę się na twoich wnukach. Śmieszne kawały o dzieciach, Jasiu i szkole. Zabawne dowcipy o dzieciach na poprawę humoru. Humor szkolny, dowcipne żarty o nauczycielach. 5 5. Dowcip #8024. Kupił jej drogie rękawiczki, za które zapłacił marne grosze. w kategorii: Żarty bezsensowne, Kawały o pieniądzach. Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa. - Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Mała dziewczynka rozmawiała z nauczycielem o wielorybach. Nauczyciel twierdził, że jest fizyczną niemożliwością, by wieloryb mógł połknąć człowieka. Pomimo, że jest taki wielki, jego gardło jest zbyt wąskie. Dziewczynka upierała się, że przecież Jonasz został połknięty przez wieloryba. Zirytowany nauczyciel powtórzył Dowcip #8128. Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci w kategorii: „ Śmieszny humor o rodzicach ”. Rodzice pojechali z Jasiem w góry. Na hali mama mówi: - Popatrz synku, jakie te owieczki mają ładne dzwonki. - Eee tam, polifoniczne. 20 8. Dowcip #5452. Rodzice pojechali z Jasiem w góry. w kategorii: „ Śmieszne dowcipy o rodzicach ”. Ufoludki dowiedziały się, że na ziemi jest takie zwierze, które pije wodę i daje mleko. Złapały więc krowę, zaprowadziły nad rzekę, jeden trzymał łeb krowy w wodzie, a drugi doił. Nagle krowa zaczęła robić kupę i ten, który doił krzyczy do drugiego: – Wyżej łeb, bo muł bierze! Kawały O Zwierzętach – śmieszne żarty Obrazkowe kawały, śmieszne obrazki - u nas znajdziesz ich najwięcej! Każdego dnia nowe treści specjalnie dla was. Zapraszamy - CodziennyHumor.pl Najlepsze dowcipy dla dzieci. Zbiór najlepszych dowcipów dla dzieci. Czytaj i śmiej się do łez. O zwierzętach, humor z zeszytów, o szkole, o Jasiu, bajkowe i wiele innych. Ta mała książeczka poprawi Ci humor na cały dzień! Fraza: dowcipy dla dzieci w internetowym sklepie Empik.com. Przeglądaj tysiące produktów, zamów i skorzystaj z darmowej dostawy do salonów Empik w całej Polsce! empikfoto.pl empikbilety.pl EmpikGO Papiernik Kontakt Pomoc Biznes Aplikacja mobilna Empik Pasje Empik Premium Zostań sprzedawcą W szkole, w klasie. w kategorii: Śmieszne dowcipy o dzieciach, Śmieszne dowcipy o wakacjach, Śmieszne dowcipy o szkole. Mama pyta swojego syna: - Jasiu, napisałeś już list do Świętego Mikołaja? Dowcip #11101. Samouk - to taki, za którego lekcji nie odrabiają rodzice. w kategorii: „ Śmieszne żarty szkolne ”. Humor z zeszytów szkolnych: - Sobieski bardzo kochał Marysieńkę, ale ciagnęło do do Turków. - Człowiek potrafi wyrazić swój wyraz twarzy, a małpa nie. - Ulepiliśmy bałwana jeszcze wiekszego od naszego tatusia. 778n. Humor z zeszytów Możliwość komentowania Humor z zeszytów została wyłączona dowcipy o szkole, dowcipy szkolne, humor, humor z zeszytów geografia, humor z zeszytów szkolnych geografia, humor z zeszytów szkolnych język polski, humory zeszytów alfabetycznie, najlepsze humory, szkoła, szkoła humor, z zeszytów szkolnych, żarty polonistyczne, zeszyt, zeszyty Najlepsze dowcipy z serii: Humor z zeszytów szkolnych. Szkolny humor – szkoła, uczniowie, nauczyciele Humor z zeszytów – 1 • Burowie to afrykańskie plemię, złożone głównie z Holendrów. • Chiński mur jest najdłuższym punktem obserwacyjno-obronnym. • Chopin umarł na zapalenie skrzeli. • Krzyżacy podarowali Jagielle dwa miecze, jeden dla niego, a drugi dla konia. • Można powiedzieć, że Jagna bardziej kochała ziemię, niż Ślimaka, który od dawna ją uprawiał. • Antek miał duży brzuch przepełniony głodem. • Stary woźnica wziął konie i uprząż dla młodego pana. • Rozalka była dobrą dziewczynką, ale matka z gospodynią postanowiły włożyć ją do pieca. • Antek urodził się na wsi nad Wisłą, toteż rzeka wylała. • Boryna był bardzo przywiązany do krowy i dlatego znęcał się nad rodziną. Żarty ze szkolnych zeszytów – 2 • Klasa chodziła po klasie i nie zwracała uwagi na uwagi nauczyciela. • Dzisiaj rano na śniadanie zjadłem śniadanie. • Był on dobrym człowiekiem, ponieważ dbał o Ewę i jej męża – Zosię. • Józef Ignacy Kraszewski to była jedna osoba. • Sienkiewicz napisał powieść muzyczną pt. „Janko Skrzypek”. Humor z zeszytów szkolnych – śmieszne dowcipy, najlepsze żarty, kawały uczniowskich zeszytów • Wraz z wynalezieniem koła i pieniądza ludzie zaczęli kręcić interesy. • Furmanka poruszana jest silnikiem bez koni mechanicznych – wystarczy tylko dać im owies. • Wodospad jest to urządzenie, które doprowadza wodę do mieszkań. • Na weselu Boryny chłopi śpiewali piosenki, chociaż nie znali melodii. • W starej kuźni miechy wprawiano w ruch ręcznie za pomocą nogi. Humor z zeszytów szkolnych – 3 • Jagna miała łagodne, zbójeckie rysy. • Dunkan obudził się i stwierdził, że jest nieżywy. • Antek do Jagny czuł miłość podjazdową. • Najpierw były narodziny uczucia między Antkiem a Jagną, a dopiero potem on się na nią porwał. • Antek nie miał przed kim, więc wylewał łzy przed zwierzętami. • Rycerz średniowieczny był honorowy i zawsze dotrzymywał słowa. Kiedy obiecał coś damie serca to zawsze jej to zrobił, nawet gdy była mężatką. • Jan i Cecylia miłością i ciężką pracą wykarczowali las. • Jan umarł pionowo, gdyż powiesił się. • Przejawem ludomani były małżeństwa chłopów z inteligencją. • Na posiłki Antka składały się: chleb, barszcz i sól maczana w chlebie. Humor z zeszytów szkolnych – wybór: (c) / Superpress Zobacz też:> Krótkie dowcipy o Jasiu Szkolne kawały – najlepsze dowcipy o uczniach i nauczycielach. Szkoła na wesoło, uczniowie, żarty uczniowskie. Humor szkolny, uczeń i nauczyciel Najgorszy uczeń w klasie Tato mówi do Jasia:– Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Kaziem. Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!– Przez wdzięczność, tato. Gdyby nie on, ja byłbym najgorszym uczniem. Przykład na kurczenie Nauczyciel wyjaśnia uczniom:– Ciepło powoduje powiększanie się rzeczy, natomiast zimno powoduje kurczenie się. Kto może mi dać jakiś przykład?Jasio:– W lecie wakacje trwają dwa miesiące, a w zimie tylko dwa tygodnie! Hałasujący uczniowie Nauczycielka uspokaja dzieci hałasujące podczas lekcji:– Cisza! Macie siedzieć tak cicho, żeby było słychać, jak bąk przeleci!W klasie robi się cisza. Po dłuższej chwili Jasio nie wytrzymuje:– No, niech pani wreszcie puści tego bąka! Nauczycielka i goryl Podczas lekcji nauczycielka mówi uczniom o małpach:– Największą z małp jest goryl. Ma dwa metry wysokości i waży 200 kilogramów. Powiedz nam Jasiu, gdzie można znaleźć goryla?– Nigdzie. Są za duże na to, żeby je można było zgubić. > Dowcipy o małpach List od mamy ucznia Nauczycielka czyta list napisany przez matkę jednego z najbardziej niegrzecznych uczniów:„Szanowna Pani! Jasio wrócił wczoraj zagrypiony, więc nie posłałam go dziś do szkoły. Daję pani kilka dni odpoczynku od mojego synka”. Humor szkolny. Dowcipy o uczniach i nauczycielach Rzadkie zjawisko Nauczycielka oznajmia uczniom:– Dziś wieczorem będzie zaćmienie Księżyca. Jest to zjawisko bardzo rzadkie i myślę, że wszyscy powinniście je obejrzeć. Początek o dziewiętnastej pyta:– Proszę pani, na którym programie? > Ciekawostki o Księżycu Praca domowa Nauczyciel pyta ucznia:– Gdzie jest kartka z twoją pracą domową?– Nie uwierzy pan, ale po drodze do szkoły zrobiłem z niej samolocik i porwali go terroryści. Jutro klasówka Nauczycielka mówi do uczniów:– Przypominam, że jutro klasówka. Zabierzcie na jutrzejszą lekcję wszystko, co będzie do niej Czy mogę wziąć starszego brata? Język japoński Na kursie języka japońskiego nauczyciel mówi do uczniów:– Pierwszą lekcję poświęcimy tematowi: gdzie jest góra, a gdzie dół podręcznika. Gdzie jest tatuś? Nauczycielka pyta ucznia:– Jasiu, gdzie twój tatuś?– Wyjechał w ważnej sprawie służbowej na pół roku. Ale jak będzie się dobrze sprawował, to mama mówiła, że wróci wcześniej. Dowcipy o uczniach: (c) / Superpress Zobacz też:> Dowcipy o jamnikach> Kawały o nauczycielach geografii | Tags: dowcipy, szkoła, żarty, Dobry Humor, humor, kawały, uczniowie, dowcipy o szkole, nauczyciel, lekcje, humor szkolny, kawały i dowcipy, dobre kawały, fajne żarty, żarty i dowcipy, humor kawały, zarty o szkole, dowcipy i żarty, strażacy lubią dowcipy, kawały i humor, humor i kawały, dowcipy i anegdoty, humor o szkole, humor o nauczycielach, kawały o uczniach, żarty o uczniach, humor o uczniach, uczeń, lekcja, dowcip o uczniach, kawał o uczniach, dowcipy o uczniu, kawały o uczniu, żart o uczniach, żarty o uczniu, uczeń humor, uczniowie dowcipy, uczniowie humor, o szkole, o uczniach i nauczycielach, o nauczycielach, o nauczycielach i uczniach, na temat uczniów, uczeń i szkoła, dowcip o nauczycielach, kawał o nauczycielach, żart o nauczycielach, dowcipy o nauczycielu, kawały o nauczycielu, humor o nauczycielu, żarty o nauczycielu, krótkie dowcipy, śmieszne dowcipy, kawały o nauczycielach, dowcipy o nauczycielach, najlepsze dowcipy, dowcipy i kawały, humor dowcipy, kawały o szkole, żarty o nauczycielach, dowcipy o uczniach Przychodzi mama z synkiem do lekarza. Panie doktorze, Przychodzi mama z synkiem do lekarza. – Panie doktorze, z jego siusiakiem jest coś nie w porządku. Doktor obejrzał siusiaka i mówi: – W tym momencie to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki… Loading... Co to był za chłopiec, z którym – Co to był za chłopiec, z którym szedłeś do szkoły? – Kolega z klasy, syn generała… – O, z niego mógłbyś brać przykład. Taki mały, a już syn generała! Loading... No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie – No, córeczko, pokażmy , jak się ładnie nauczyłaś nazw miesięcy: – Sty…? – Czeń! – Lu…? – Ty! – A dalej sama! – Rzec, cień, aj, wiec, piec, pień, sień, nik, pad i dzień! Loading... Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką twą – Ojcze, czy dzisiaj wraz z córką twą a moją siostrą, jedziemy do babci Gandzi? Zadumał się ojciec i odrzekł: – A którą to babcię nazywasz Babcią Gandzią? I odpowiedział mu junior: – No babcię Marysię… Loading... Wychodzi dziecko ze szkoły, idzie chodnikiem. Powoli podjeżdża Wychodzi dziecko ze szkoły, idzie chodnikiem. Powoli podjeżdża facet koło czterdziestki i jedzie równo z dzieckiem:Facet: Nie, nie wsiądę!Facet: Wsiadaj, dam ci Nie!Facet: Dam ci czekoladę i 10 Nie!Facet: Ostatnia propozycja: czekolada i 20 Tato! Kupiłeś Tico, to sam sobie jeździj.. Loading... Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami. Matka: – I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby? Syn: – A co, mam się gapić na gołe ściany? Loading... Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku Kilkuletni chłopczyk i dziewczynka w tym samym wieku kąpią się razem w wannie. Dziewczynka dostrzega siusiaka i pyta chłopczyka: – Mogę dotknąć? Chłopczyk oburzony: – Nie ma mowy! Swojego już urwałaś! Loading... Zdenerwowana mama zwraca się do córeczki: Czy Zdenerwowana mama zwraca się do córeczki: – Czy wiesz, co się dzieje z dziewczynkami, które nie chcą jeść? – Wiem. Jak dorosną, są szczupłe, zostają modelkami i zarabiają kupę forsy. Loading... Rozpaczliwie płaczącego syna pyta się ojciec: Dlaczego płaczesz Rozpaczliwie płaczącego syna pyta się ojciec: – Dlaczego płaczesz synku? – Zgubiłem moje 10.– zł , odpowiada syn. – Nie płacz, dam ci 10.– zł Dziecko się uspokoiło, a po chwili wpada jeszcze w większą rozpacz. – Co się stało synku? – pyta ojciec. – Gdybym nie zgubił tamtych 10.– zł, to miałbym teraz 20.– zł. Loading... – Drogie dzieci, dzisiaj porozmawiamy o tym, czym jest globus… – Spier*alaj, stara dziw*ko! – krzyczą uczniowie. Zapłakana nauczycielka leci do dyrektora i mówi mu o wszystkim. On na to: – Niech pani nie płacze. Ja pani pokażę, jak z nimi postępować – mówi dyrektor i idzie do klasy. – Witajcie, tępe ch*je – mówi do uczniów. – Dzień dobry, pedale – odpowiadają uczniowie. – Dzisiaj omówimy, jak włożyć gumkę na globus. – Na globus? A co to jest? – odparli chórem uczniowie. – I od tego poje*stwa kur*a zaczniemy. Pani od Biologii pyta Jasia:-Wymień mi pięć zwierząt mieszkających w Afryce!Na to Kazio:-Dwie małpy i trzy słonie. Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:- Pańska córka Zosia jest nieznośną dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:- To pestka! Gdyby pan słyszał jej matkę!... Lekcja w szkole w czasach paleozoiku. Nauczycielka wykuwa na kamiennej tablicy pytanie: Ile to jest 2+2? Wzywa do odpowiedzi Jasia. Ten nie zna odpowiedzi i zastanawia się. Nagle słychać straszny huk i unoszą się tumany kurzu. Nauczycielka pyta surowo:- Dzieci! Kto rzucił ściągę?! Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego Co się stało?- Tam... nasz nauczyciel...- Wypadek?!- Nie... on nieprawidłowo zaparkował! Nauczyciel napisał na tablicy wzór chemiczny i otworzył dziennik:- Małgosiu, co to za wzór?- To jest... No, mam to na końcu języka...- Dziecko, wypluj to szybko! - mówi nauczyciel. - To kwas siarkowy... Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę - nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża:- Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga! Nauczycielka pyta się dzieci, jakie zwierzęta mają w domu. Uczniowie kolejno odpowiadają:- Ja mam psa...- Ja kota...- U nas są rybki w akwarium...Wreszcie zgłasza się Kazio:- A my mamy kurczaka w zamrażarce... - Nasza nauczycielka mówi sama do siebie, czy wasza też?- Nie, nasza myśli, że jej słuchamy! Nauczycielka mówi do ucznia:- Ten rysunek jest bardzo się, kto ci go zrobił: ojciec czy matka?- Nie wiem, ja już spałem. - Co ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? - dziwi się nauczycielka muzyki - Przecież to pistolet maszynowy!- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami... - Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? - pyta nauczycielka Bo nie mogę się obudzić na czas...- Nie masz budzika?- Mam, ale on zawsze dzwoni wtedy kiedy ja jeszcze śpię. Pani kazała opowiedzieć Jasiowi jakiś mówi:"Może, polskie może,Stoi w tobie dziewczę w tym morzu świsty, gwizdy,Woda sięga jej do kolan."- Jasiu, gdzie tu rym?- Rym będzie jak wody przybędzie. - Przeczytałeś trylogię Sienkiewicza?- To trza było przeczytać?- Tak, na Kurna, a ja przepisałem... Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi do dyrektora:- Ech, ta druga "b"! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich!- Niech się pan nie denerwuje - uspokaja dyrektor. - Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy? Na lekcji Jasio pyta panią od biologii :- Proszę powiedzieć, co to takiego: ma sześć nóg i wyłupiaste czarne oczy?- Nie wiem .....- Ja też nie wiem, ale to coś chodzi pani po ramieniu! - Jak nazywa się człowiek, który ciągle gada i gada, chociaż nikt go nie słucha?- Nauczyciel! -Co to jest nieskończoność - pyta nauczycielka?-Na przykład rok szkolny - odpowiada Jasio. - Czym różni się kura od ucznia?- Kura znosi jajko przez minutę, a uczeń musi znosić szkołę przez siedem godzin dziennie! Małgosia stoi przed nauczycielem i Nie zasłużyłam na jedynkę... - Masz rację, ale to najniższy stopień, jaki przewiduje regulamin! Na biologii nauczycielka pyta ucznia:- Powiedz Jasiu, ile mucha ma nóg?- A nie ma pani przypadkiem innych zmartwień?!? Małgosia pokazuje nauczycielowi języka polskiego swój zeszyt i pyta:- Nie mogę odczytać, co pan napisał pod moim Napisałem: "Pisz wyraźnie". Na lekcji przyrody nauczycielka pyta:- Jasiu, co wiesz o jaskółkach?- To bardzo mądre ptaki. Odlatują, gdy tylko rozpoczyna się rok szkolny. - Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile nas kosztuje twoja nauka?- Tak, tato. Dlatego staram się uczyć jak najkrócej i jak najmniej. Małgosia pyta mamę:- Mamo, czy pamiętasz jak mi opowiadałaś o tym, jak cię wyrzucili ze szkoły za złe sprawowanie?- A czemu akurat teraz ci się to przypomniało?- No...bo historia lubi się powtarzać.... Jasio spóźnia się pół godziny na lekcję języka pyta :- Co się stało ?- Napadł na mnie groźny bandyta z pistoletem w ręce!- To straszne! - mówi nauczycielka - A co było potem?- Zabrał mi zeszyt z wypracowaniem! Nauczycielka do Małgosi:- Przyznaj się ściągałaś od Jasia!- A skąd pani o tym wie?- Bo, obok ostatniego pytania on napisał: "nie wiem", a ty " ja też ". Wychowawczyni zwraca uwagę Jasiowi:- Dlaczego codziennie spóźniasz się na lekcje?- To przez mojego Zachorował? Biedaczek...- Nie, ale ciągle powtarza, że na naukę nigdy nie jest za późno. Mama pyta Małgosię:- Dlaczego płaczesz?- Nasz nauczyciel...który...tak długo chorował....- Umarł? Biedny Nie, wyzdrowiał! Nauczycielka do Jasia:- Dlaczego twoje lekcje zawsze odrabia ojciec?- Bo mama nigdy nie ma czasu. - Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!- To bardzo ładnie, a co powiedział?- Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym! Policjant zatrzymuje kierowcę, który przejechał przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Rozpoznaje w nim swego byłego nauczyciela języka No, panie profesorze, mandatu panu nie wlepię, ale na jutro napisze mi pan sto razy: "Nie będę przejeżdżał na czerwonym świetle". Jasio idąc do szkoły zobaczył przy drodze hasło:"Kierowco! Nie przejeżdżaj dzieci! ".Po chwili dopisał: "Poczekaj lepiej na nauczycieli". Fąfara zwierza się koledze:- Wiesz, miałem taki okres w życiu, że nie piłem, nie paliłem, nie zadawałem się z kobietami...- Co było potem?- Potem, poszedłem do szkoły!!! Po kilku dniach nieobecności Jasio zjawia się w szkole i z tornistra wyciąga jakąś pyta:- Czy to usprawiedliwienie twojej nieobecności od rodziców??- Nie, od porywaczy! Nauczyciel biologii pyta Jasia:- Po czym poznasz drzewo kasztanowca ?- Po rosnącym na nim A jeśli kasztanów jeszcze nie ma ?- To ja poczekam..... Nauczyciel kazał Jasiowi napisać w zeszycie 100 razy: "Nigdy nie będę mówił do nauczyciela na TY".Nazajutrz Jasio przynosi Dlaczego to zdanie napisałeś nie 100 razy, tylko 200?- Bo cię lubię Kaziu! Ostatniego dnia szkoły nauczyciel żegna się z uczniami:- Życzę wam wesołych wakacji oraz tego, abyście we wrześniu wrócili do szkoły Nawzajem, proszę pana! - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi swojej nauczycielce 8-letni Przykro mi, Jasiu, ale ja nie lubię Ja też, będziemy uważali. Na lekcji biologii pani pyta się Jasia:- Jaki pożytek mamy z gęsi?- I co jeszcze?- Jasiu, na czym śpisz w domu?- Na A co masz pod głową?- A co jest w poduszce?- A co wyłazi z dziury?- No właśnie. To powiedz Jasiu, co mamy z gęsi...?- Smalec. W szkole pani kazała narysować dzieciom swoich rodziców. Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:- Dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?- Bo nie było łysej kredki. Nowa nauczycielka rozpoczyna swoje pierwsze zajęcia w szkole. Prosi uczniów, aby każdy przedstawiali się kolejno z imienia i nazwiska. Pierwsze dziecko: - Adam Małysz. Drugie: - Adam Małysz. Trzecie: - Adam Małysz. Przy dziesiątym nauczycielka traci cierpliwość i biegnie ze skargą do dyrektora szkoły. Ten patrzy jej prosto w oczy i mówi podniesionym głosem. - Niech pani im nie wierzy, to ja jestem Adam Małysz. Na lekcji biologii nauczycielka mówi: - Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład? Zgłasza się Jasio: - Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka. - I co? - No i zdechł. Jaka jest ta wasza nowa pani od fizyki? - pyta ojciec syna. Bardzo fajna. Już trzeci raz w tym miesiącu choruje. Nauczycielka do ucznia:Kiedy byłam w twoim wieku, rozwiązywałam każde zadanie z ale pani miała dobrego nauczyciela Wiesz tato, ten nasz nowy nauczyciel jest bardzo pobożny. Dlaczego tak sądzisz? - pyta ojciec. Bo jak słucha moich odpowiedzi to składa ręce i woła: "O Boże! O Boże!" Nauczyciel: Jeżeli na stole będą cztery muchy i ja jedną z nich zabiję, to ile zostanie? Tylko ta zabita - odpowiada uczeń. Na lekcji geografii pani pyta Jasia: Z czego słyną Chiny? Nie wiem - odpowiada chłopiec. A skąd masz herbatę w domu? - podpowiada pani. Mama kupuje w sklepie. Nauczyciel wchodzi do klasy i mówi: Mam nadzieję, że dzisiaj nikogo nie przyłapię na ściąganiu! I my mamy taką samą nadzieję! - odpowiadają dzieci. Na lekcji chemii pani pyta Jasia: W czym rozpuszczają się tłuszcze? W rondlu, proszę pani. Proszę pani, czy można być karanym za to, czego się nie zrobiło? Nie Aniu, w żadnym wypadku. To dobrze, proszę pani, bo ja nie zrobiłam pracy domowej. Proszę pani moja siostra ma ospę - mówi Jasio wpadając do klasy spóżniony. Uciekaj do domu i przyjdź za dwa tygodnie, bo zarazisz resztę uczniów - poleca pani. Za dwa tygodnie Jasio wraca i mówi: Siostra napisała, że jest już zdrowa. Jak to napisała - dziwi się pani. Bo moja siostra mieszka w Niemczech. Aniu, wymień proszę cztery żywioły - poleca nauczyciel. Ogień, powietrze, ziemia i ? - myśli Ania. A czym myjesz ręce? - podpowiada nauczyciel. Już wiem, mydło! - Jasiu czy lubisz chodzić do szkoły? Tak, bardzo lubię. I lubię wracać ze szkoły. Nie lubię tylko tego czasu między pójściem a przyjściem. Zrobiłeś zadanie?- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...- Siadaj, jedynka! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...- Siadaj, jedynka! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia, taka balanga była, że szkoda gadać!- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója. Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem."Na to cienki głosik z tyłu sali:- A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje. - Syneczku, już pora do szkoły! - Nie pójdę. - Syneczku, mamusia prosi... - Nie pójdę. Nauczyciele mnie nie lubią, dzieci mnie nie lubią... - Ależ syneczku, musisz iść do szkoły, przecież jesteś dyrektorem. Mała dziewczynka płacze na ulicy. Podchodzą ludzie i pytają: Czemu płaczesz? Bo się zgubiłam... A jak się nazywasz? Nie wiem. A jak sie nazywa twoja mamusia? Nie wiem... A znasz swój adres? Tak. Wu-wu-wu , kropka, basia, kropka pe-el. Pani pyta dzieci: - Powiedzcie mi dzieci jakieś zwierzątko na A. Jasio wstaje i mówi: - A może to karp? - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzątko na B. Jasio na to: - Być może to karp? - Jasiu za drzwi! Jasio wychodzi. - Powiedzcie mi teraz zwierzątko na Nagle drzwi się otwierają i Jasio mówi: - Czyżby to był karp? Skończył się rok szkolny. Spotykają się dwaj koledzy. - I jak u ciebie? - Ojciec mnie zlał dwa razy. - Dlaczego dwa razy? - Pierwszy raz jak mu pokazałem świadectwo ukończenia szóstej klasy a drugi raz jak się zorientował, że to jego stare świadectwo. Jasio odwiedził w domu chorego nauczyciela matematyki. Po powrocie pytają go: - I co? Jak z nim? - Niestety, bardzo źle. Jutro wraca do szkoły. Podczas klasówki nauczyciel mówi:- Wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy...Głos z sali:- Mnie też, ale się leczę...

dowcipy dla dzieci o szkole