🎖️ Jak Rozmawiać Z Mężem O Rozwodzie
Jeśli nie ma z kim rozmawiać, idź do psychologa. Jak odzyskać i odzyskać? Zasady odzyskiwania po rozwodzie: Dbaj o siebie. Podczas stresującej sytuacji ludzie często zapominają o sobie. Idź do fryzjera, kup nowe ubrania, wybierz się na wycieczkę. Przejdź się. A dlaczego nie? Nowe miejsce zamieszkania - nowi znajomi, praca, emocje.
Witam. Nie mogę porozumieć sie z mężem próbuję namówić go do rozmowy ale on nie chce rozmawiać. Dodam że mamy małe dziecko i niewspolrzyjemy odkad byłam w ciąży. Nie wiem jak do niego dotrzeć o wszystko ma pretensje, wylicza ile dokładnie czasu spędził z dzieckiem i nie zbyt chetnie sie nim zajmuje.
Skupienie się na interesach, a nie na pozycjach. Podczas rozmowy z despotą staraj się skupić na interesach, a nie na pozycjach. Oznacza to, że zamiast koncentrować się na tym, kto ma rację, spróbuj zrozumieć potrzeby i motywacje rozmówcy. Dzięki temu będziesz mógł znaleźć wspólne cele i zaproponować rozwiązania korzystne dla
A żeby to zrobić, najlepiej skorzystać z porady prawnika, który pomoże Ci lepiej zrozumieć kroki związane z ponownym zawarciem związku małżeńskiego z Twoim ex po latach. Jak również ustalenie intercyz w razie potrzeby. Będziecie potrzebowali między innymi.-Dokumenty tożsamości obojga małżonków,-Akt urodzenia małżonków
Sen o rozwodzie z mężem może świadczyć, że rozważasz tę kwestię w prawdziwym życiu lub że boisz się, że taka możliwość istnieje. Może to być również oznaką pewnych problemów emocjonalnych, które należy rozwiązać tak szybko, jak to możliwe, ponieważ takie zachowanie zagraża związkowi.
Zawsze chroniła swoją prywatność, a w wywiadach wolała opowiadać o bardziej przyziemnych sprawach. Przypomnijmy: Dziennikarz zdradził zawartość torebki Glinki. Nosi w niej BARDZO INTYMNE rzeczy Wokół rozstania aktorki z mężem pojawiło się mnóstwo plotek. Do tej pory gwiazda konsekwentnie milczała.
Teraz w każdej telewizji śniadaniowej można posłuchać rad ekspertów, jak rozmawiać z nastolatkiem, jak z byłym mężem, a jak. Tak dziś wygląda 50-letnia gwiazda Beverly Hills 90210. Kiedyś kochali się w niej wszyscy
290 views, 1 likes, 0 loves, 0 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Kancelaria Budrewicz: Jak rozmawiać z mężem/żoną o rozwodzie?
Negatywne, złośliwe i złe zachowanie męża czy żony po rozstaniu, wyprowadzce i odejściu w sprawie o rozwód. Zgodnie z art. 56 § 1 KRO jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, żeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Rozkład pożycia jest zupełny
Artykuł pomoże ci uniknąć błędów, które tylko zaostrzą proces pojednania. Możesz wybrać odpowiednią taktykę i za wszelką cenę zawrzeć pokój. W życiu rodzinnym zdarzają się kłótnie i skandale. Czasami możesz po prostu wybuchnąć i powiedzieć za dużo, a czasami możesz popełnić poważny błąd. I dopiero wtedy, gdy emocje nieco opadną, zdajesz sobie sprawę, że
Jednym z nich jest obowiązek wspólnego pożycia – także fizycznego. Zobacz także: Pozew o rozwód – wskazówki i wzory. Brak seksu z przyczyn niezależnych od współmałżonka a pozew rozwodowy z orzeczeniem o winie . Zastanawiasz się, czy każda przyczyna odmowy pożycia fizycznego może być argumentem przemawiającym za rozwodem?
#7 Opowiedzcie, jak zmieni się świat dziecka: Aby zapewnić dziecku komfort i poczucie bezpieczeństwa, szczegółowo opowiedzcie, jak będzie wyglądało jego życie po waszym rozwodzie. Mówcie nawet o drobnostkach, które okazują się dla dzieci bardzo ważne, np. kto będzie chodził na wywiadówki albo z kim będzie jeździło do dentysty.
DjWJ0vh. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2021-08-23 15:30:47 cherry_dance Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 577 Temat: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Pomóżcie, doradźcie, bo już nie mam sił...Jesteśmy małżeństwem prawie 6 lat, a ja jestem już tak sfrustrowana, zła i rozżalona, że nie wiem od czego zacząć. Nasze życie seksualne praktycznie nie istnieje od ponad 3 lat, nie możemy się dogadać na wielu płaszczyznach. Zaczęło się niedługo po ślubie: ogarniałam w domu wszystko + do tego pracowałam na dwie zmiany. Po czym dowiedziałam się że nie dbam o męża, o czym z resztą pisałam osobny temat. Według mojego męża dbanie o niego polega na: sprzątaniu po nim, zbieraniu po całym domu jego brudnych ubrań, naczyń które zostawia gdzie popadnie, robienie na bieżąco porządku w jego ubraniach i uzupełnianie garderoby rzeczami kupionymi w sklepie. Nieraz mówię żeby wyniósł śmieci, słyszę że później. I tak te śmieci siedzą jeszcze dwa, trzy dni i mimo kilkukrotnego przypominania że miał to zrobić czeka do ostatniego momentu. Nie wiem, chyba liczy aż ja się tym zajmę. Opieka nad naszym synem też urasta dla niego do rangi zdobycia największego szczytu świata. Rano ja ogarniam synka i odwożę go do żłobka, po pracy odbieram go i wracam z nim do domu. Oboje pracujemy, ja po 8 h, mąż 8-10 h, w zależności ile ma roboty. Dziwnym trafem, po powrocie z pracy, to on zawsze MUSI sobie odpocząć bo jest bardziej zmęczony. Ja przecież "tylko" siedzę w biurze przy komputerze.... Opieka nad dzieckiem po powrocie do domu spada na mnie. Jak chcę chwilę posiedzieć i odpocząć, to jest wywracanie oczami i fochy. Mam wrażenie że cały dom jest na mojej głowie. Jak ja o czymś nie pomyślę/ czegoś nie zrobię, to nie będzie zrobione. Czuję że jesteśmy z synkiem na dalszym planie, a najważniejsze dla mojego męża jest przyjść z pracy, posiedzieć, poleżeć i iść sobie grać na komputerze... Nie czas spędzony wspólnie z rodziną, a granie. Ja nie mogę być zmęczona, nie mogę narzekać, nie mogę źle się czuć, wiecznie to on jest zmęczony. Od dawna nie było z jego inicjatywy na zasadzie: ja wezmę dziecko, a Ty sobie odpocznij/ miej czas dla siebie. Ma pretensje o to, że nie piorę ubrań które nie są włożone do kosza... Nieraz pyta czy nie jest mi wstyd że nie ma w czym iść do pracy lub chodzi jak dziad. Nie mam pomysłu jak z nim rozmawiać, nic nie trafia. Powiedział że nie da się ustawić i zrobić z siebie pantofla. Wydaje mi się, że nie dojrzał do roli męża i ojca. Coraz częściej myślę, że on nadal chciałby żyć jak kawaler. I najgorsze, że nie wiem jak podejść do tematu. The future starts today, not tomorrow. 2 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-23 15:48:53 jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Może przydałby się Wam jakiś mediator? Terapeuta dla par? To jedyne co Ci można poradzić jak rozmowa na spokojnie nie skutkuje. Nota bene to Tobie ma być wstyd że chodzi do pracy jak dziad? Toz to jego w pracy widzą, nie Ciebie 3 Odpowiedź przez blueangel 2021-08-23 15:50:07 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-08-23 15:57:35) blueangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-04-17 Posty: 954 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie tak wyglada zycie przecietnej sie rozwiesc, ale jesli znowu sie z kims zwiazesz, do tego zajdziesz w ciaze, bedziesz w tym samym miejscu, w ktorym jestes teraz. jako samotna matka tez bd miala prace, te sama opieke nad dzieckiem, tez bd musiala sprzatac i gotowac, byc na nogach nawet przy goraczce 40 stopni i sie zstanawiac jak to ogarnac z opieka, gdy ma ferie. takie jest zycie i kazdy ma obowiazki stanu. musisz robic na 2 zmiany? bo to chyba przez to ejstes przemeczona i nie wyrabiasz z obowiazkami stanu. rodzina powinna byc jednak priorytetem. malzenstwo i rodzina, zwlaszcza gdy sa dzieci to nie spijanie sobie z dziubkow i chodzi o smieci moze sprobuj nie przypominac? niech stoja az sam zauwazy. albo nie bedzie mial do czego wyrzucac albo w koncu zacznie smierdziec. co do dziecka- moze nie kaz, ale powiedz jak sie czujesz? ze jestes zmeczona/ jesli nie popilnuje to nie bedziesz miala jak zrobic kolacje/ alnbo w takim razie niech on ja przygotuje; albo jak wroci z pracy, ze teraz ty sie nim zajmiesz np godzinke, a potem niech on je popilnuje. w koncu dziecko jest wspolne, a on chyba nie zarabia tyle, zeby was utrzymac, skoro bierzesz az 2 zmiany?w kazdym badz razie rozwod rozwazalabym jaka ostatnia opcje, w koncu macie dziecko, a tobie samej lzej raczej tez nie bedzie, tym bardziej, poki male. ze seksu nie ma - najlepsze rozwiazanie. i tak jestes przemeczona, macie problemy, nie dogadujcecie sie, z drugim dzieckiem byloby jeszcze gorzej. 4 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-08-23 15:56:03 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-08-23 15:58:58) Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie blueangel napisał/a:tak wyglada zycie przecietnej jeżeli Twoim zdaniem przeciętna kobieta powinna zapierniczać w pracy, a potem ogarniac cały dom, bo facet nawet śmieci nie wyniesie, to ja Ci bardzo współczuję takiego zdecydowanie życie tak nie jest wspólny, dziecko wspolne to i zajmowanie się domem i opieka nad dzieckiem powinny być wspólne. Zwłaszcza, że oboje dałaś mu sobie wleźć na głowę id początku i trudno to będzie teraz zmienić. On nie ma jakiegoś kumpla, który mógłby mu wytłumaczyć, ze obowiązki domowe nie sprawią, że jest pantoflem? Jak funkcjonują jego rodzice? Może ma takie wzorce z domu? Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 5 Odpowiedź przez cherry_dance 2021-08-23 15:56:33 cherry_dance Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 577 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie jjbp napisał/a:Może przydałby się Wam jakiś mediator? Terapeuta dla par? To jedyne co Ci można poradzić jak rozmowa na spokojnie nie już terapię dla par, ale mąż stwierdził że nie będzie nikomu obcemu opowiadał o naszych napisał/a:Nota bene to Tobie ma być wstyd że chodzi do pracy jak dziad? Toz to jego w pracy widzą, nie Ciebie też jestem tego zdania, ale on twierdzi że to żona dba o wygląd męża i to o mnie świadczy że nie ma w czym chodzić... The future starts today, not tomorrow. 6 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-23 16:00:51 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-08-23 16:06:06) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie No to niech sobie twierdzi, mnie by szczerze coś takiego nie obeszło - każdy normalny człowiek dba o własny ubiór i higienę a jak jest w tych aspektach zapuszczony to nikt nie pomyśli instynktownie "ale on ma straszna żonę" tylko "ale się facet sam zapuścił"Cherry, przejrzałam bardzo pobieżnie Twoje stare wątki i ten sam problem ciągnie się za Tobą od lat. Mówisz że rozmowa nie pomaga, terapia jest be, mąż od LAT dalej tkwi w swoich poglądach które Tobie nie pasują - po kiego grzyba Ty w tym dalej jesteś? Ja bym uciekała, naprawiać jak coś się zepsuło to jedno ale szarpać sie z tym samym tematem w kółko i w kółko to drugie 7 Odpowiedź przez blueangel 2021-08-23 16:06:07 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-08-23 16:07:47) blueangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-04-17 Posty: 954 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieco ja sobie mysle w powyzszym nie ma znaczenia, ale rozwod i co potem? bycie sama okej, w tym przypadku to nie ma znaczenia, ale jesli ma zmiar z kims sie zwiazac to juz to wyglada inaczej. zdarzaja sie wyjatki, ale generalnie realia sa takie (przegladajac to i inne fora jak kafeteria (mozna sb pogooglowac) mezczyzni traktuja nieswoje dziecko jako zlo konieczne. tu tez byl wate typu kocham ja, ale jej dziecko mnie denerwuje, a zli dzadkowie nie chca sie opiekowac, zebysmy zyli jakby go nie bylo. jesli juz sa wspierajacy, a nie maja jeszcze swoich dzieci to chca miec tez i swoje, a tego autorce nie polecam, bo to jeszcze wiecej roboty, a przeciez juz ma dosc. 8 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-23 16:08:50 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-08-23 16:09:12) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieSzczerze blueangel to nawet jakby było tak jak mówisz że nie ułoży sobie życia z innym - dla mnie i tak wyjdzie na lepsze, przynajmniej obecny nie będzie wisiał jej nad głowa i wpędzał w poczucie winy. Ja już chyba bym wolała być solo, wszak przy dziecku i w domu już teraz robi taka ilość jak singielka 9 Odpowiedź przez blueangel 2021-08-23 16:10:23 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-08-23 16:15:48) blueangel Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-04-17 Posty: 954 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie dlatego podkreslilam, ze zalezy, jakie ma plany po ma zamiar zostac sama z dzieckiem to odpada jej prasowanie rzeczy meza, sprzatanie i po nim. dziecko tez wiecznie male nie bedzie i bedzie jej lzej. moze sobie wtedy zyc z dzieckiem jak namawiam do rozwodu, ale lepiej teraz sobie wszystko przemyslec. 10 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-08-23 16:12:11 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Po rozwodzie ogarnie siebie i dziecko. Teraz ogarnia siebie i dwójkę dzieci. Jest różnica. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 11 Odpowiedź przez cherry_dance 2021-08-23 21:36:13 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-08-23 22:20:31) cherry_dance Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-02 Posty: 577 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie blueangel napisał/a:tak wyglada zycie przecietnej myślisz że tak powinno wyglądać życie? Ja wracając z pracy nie mam prawa do odpoczynku, nie mam prawa mieć czasu na swoje rzeczy czy nawet prawa żeby posiedzieć, bo po pracy mam przychodzić do domu w którym czeka na mnie drugi etat?? Jako samotna matka miałabym o tyle lżej, że do opieki miałabym tylko synka, a nie dorosłego chłopa, który również twierdzi, że powinnam go się nim zajmować jak dwulatkiem... Nie słuchałabym pretensji że nie jest po nim posprzątane, że znów nie ma w czym iść do pracy, że jest zmęczony i MUSI odpocząć, a ja mam "lekką" pracę i mało że blueangel napisał/a:kazdy ma obowiazki stanu. więc trzymałabym się tego słowa, że KAŻDY. A nie tylko jedna napisał/a: musisz robic na 2 zmiany? napisałam że pracowałam na dwie zmiany. I nie pracowałam na dwóch etatach, tylko w jednej firmie w systemie dwuzmianowym. Od kilku lat mam inną pracę i jest jedna zmiana napisał/a:w kazdym badz razie rozwod rozwazalabym jaka ostatnia opcje, w koncu macie dziecko, a tobie samej lzej raczej tez nie bedzie, tym bardziej, poki male. ze seksu nie ma - najlepsze rozwiazanie. i tak jestes przemeczona, macie problemy, nie dogadujcecie sie, z drugim dzieckiem byloby jeszcze to ostateczność. Chociaż coraz częściej o tym myślę. Po prostu każdy dzień wygląda tak samo i już mam tego dość. Nie oczekuję jakichś fajerwerków, słodzenia sobie, a jedynie tego żeby mąż uczestniczył w życiu rodzinnym i domowym. Czy to tak dużo?Jeśli chodzi o brak seksu- zwyczajnie mąż stracił atrakcyjność w moich oczach właśnie przez ciągłą potrzebę niańczenia go. Nie pociąga mnie to wcale, wręcz jak dotyka mnie to zaczynam się denerwować i mówię żeby przestał. Chciałabym aby w tej sferze się poprawiło, a seks wcale nie oznacza tego, że zajdę w drugą ciążę - jest coś takiego jak Loka napisał/a:On nie ma jakiegoś kumpla, który mógłby mu wytłumaczyć, ze obowiązki domowe nie sprawią, że jest pantoflem? Jak funkcjonują jego rodzice? Może ma takie wzorce z domu?Ma kumpli, ale chyba żaden z nich nie zdaje sobie sprawy jak u nas wygląda życie domowe. Po prostu mój mąż przy ludziach udaje że dużo ogarnia i pomaga, a rzeczywistość jest inna. Nie mówię, bo nieraz ma jakieś przebłyski i zrobi coś czego mu nie powiedziałam, natomiast są to tylko pojedyncze przypadki. Tak jak pisałam we wcześniejszym temacie, mieszkamy z jego mamą, teść wyniósł się na drugi koniec Polski. Jeśli chodzi o kupowanie ubrań i ogarnianie bieżących spraw, to był przyzwyczajony, że robiła to za niego zawsze mama.... Mówiła po kilka razy że coś ma zrobić i zawsze słyszała odpowiedź że za chwilę, później, wieczorem, jutro, a to nigdy nie było zrobione. I zamiast być konsekwentna, i czekać aż to zrobi, koniec końców robiła wszystko za niego. Więc do takiego trybu mąż był przyzwyczajony, chociaż dobrze wiedział, że ze mną tak łatwo nie będzie. Pewnie spodziewał się, że jakoś uda mu się mnie złamać - nie udało napisał/a:No to niech sobie twierdzi, mnie by szczerze coś takiego nie obeszło - każdy normalny człowiek dba o własny ubiór i higienę a jak jest w tych aspektach zapuszczony to nikt nie pomyśli instynktownie "ale on ma straszna żonę" tylko "ale się facet sam zapuścił"tak, temat przerabiany setki razy, już nawet nie zliczę ile. Najgorsze są uwagi teściowej, która również twierdzi, że powinnam zadbać o wygląd męża i o jego garderobę... To ona wpoiła mu przekonanie, że żona powinna kupować ubrania i zawsze dbać, by były wyprane, wyprasowane i poskładane. jjbp napisał/a:Cherry, przejrzałam bardzo pobieżnie Twoje stare wątki i ten sam problem ciągnie się za Tobą od lat. Mówisz że rozmowa nie pomaga, terapia jest be, mąż od LAT dalej tkwi w swoich poglądach które Tobie nie pasują - po kiego grzyba Ty w tym dalej jesteś? Ja bym uciekała, naprawiać jak coś się zepsuło to jedno ale szarpać sie z tym samym tematem w kółko i w kółko to drugieproblem się ciągnie, ostatnio się nasilił, co skłoniło mnie do założenia tego tematu. Chcę zawalczyć o to małżeństwo, ciągle mi zależy. Psuć tak na prawdę zaczęło się jakiś czas po urodzeniu dziecka, wcześniej nie było najgorzej, chociaż też zdarzały się kłótnie, jak w każdym związku. The future starts today, not tomorrow. 12 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2021-08-23 22:27:49 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,535 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie A tak z ciekawości zapytam autorko ile masz lat? i gdzie mieszkasz (duże? małe miasto? wieś?). Wg mnie to związałaś się z dziadem i leniem, ale to już wiesz :-D Jak to zmienić? Najprościej zmienić obecnego faceta, który znalazł w Tobie niewolnika na faceta, który będzie Ciebie szanował jak partnerkę. Ale jak chcesz spróbować z tym dziadem, za którego wyszłaś, to najlepiej zacząć od rozmowy i wyłuszczenia mu w czym potrzebujesz jego wsparcia. I wskażesz mu konkretne prace do wykonania. Jak niewiele wskórasz, to nie wiem jak Ty, ale ja pożegnałabym dziada bez żalu. Przynajmniej odżyjesz od jego marudzenia i narzekania, a od czasu do czasu będziesz miała wolny weekend jak zabierze dziecko. 13 Odpowiedź przez IsaBella77 2021-08-23 22:51:21 IsaBella77 Blokada na życzenie Użytkownika Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-02 Posty: 10,530 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie cherry_dance napisał/a:Psuć tak na prawdę zaczęło się jakiś czas po urodzeniu dziecka, wcześniej nie było najgorzej, chociaż też zdarzały się kłótnie, jak w każdym się zaklinać rzeczywistość. W temacie, który założyłaś 4,5 roku temu - Wasze problemy wyglądały dokładnie tak samo i dokładnie tak samo je prawie 5 lat nie zmieniło się nic. The past cannot be changed,forgotten, edited, or can only be accepted. 14 Odpowiedź przez Ela210 2021-08-23 22:51:28 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,088 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie A jakie mąż ma propozycję rozwiązania tych dylematow? Jakie były jego propozycje?Jak nie potraficie, to może pomóc domowa ?Jak oboje pracujecie nie można grafiku zrobić? Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 15 Odpowiedź przez aniuu1 2021-08-24 11:26:47 aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Kiepska sytuacja wychowywać dorosłego faceta i to jeszcze pod okiem mamusi, która go niańczyła i teraz wymaga tego od Ciebie. Myślę, że małe są szanse na powodzenie, zwłaszcza po tylu zamiast myśleć o rozwodzie trzeba zacząć o tym mówić i zobaczyć, czy faceta zmobilizuje to do podjęcia zapoznać się np z kursem Rowińskiej "Kobieta niezależna" albo tym od asertywności i zobaczyć, czy to coś ci o siebie i też mów czego oczekujesz od Cię na to żeby się wyprowadzić i żyć na własną rękę? Przekalkuluj koszty i korzyści z tej sytuacji i zastanów się czemu właściwie z nim jesteś (obecnie). Jednak łatwiej ogarnąć dom i siebie niż siebie i faceta. Nie mówiąc już o słuchaniu jego narzekań i kłótniach. Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 16 Odpowiedź przez tyafu 2021-08-24 12:34:47 tyafu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-09-28 Posty: 299 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie cherry_dance napisał/a:Pomóżcie, doradźcie, bo już nie mam sił...Według mojego męża dbanie o niego polega na: sprzątaniu po nim, zbieraniu po całym domu jego brudnych ubrań, naczyń które zostawia gdzie popadnie, robienie na bieżąco porządku w jego ubraniach i uzupełnianie garderoby rzeczami kupionymi w sprzątać po nim - niech góra śmieci rośnie. Nie zbierać ubrań i naczyń - jak nie będzie miał w czym chodzić i na czym zjeść może zacznie kombinować, żeby miećPrzyjść z pracy, zrobić SOBIE obiad (i synowi, apropo ile ma lat?), wziąć dziecko na spacer/do parku/na plac zabaw i dobrze się z nim bawić. A mąż niech gra i marnuje czas. Jak spyta czemu nie poprałaś i nie ugotowałaś - odpowiedz: "jestem taka zmęczona, nie dam rady. Coś sobie zorganizuj a my idziemy na huśtawki". ... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ... 17 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-24 13:25:25 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-08-24 13:25:54) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieWiedziałam że ktoś w końcu rzuci tą radą i o ile nie wypowiem się czy może być ona skuteczna czy nie, o tyle powiem że dla mnie byłoby to nie do przeskoczenia żyć w syfie ileś czasu żeby dać mężowi nauczkę no chyba że mielibyśmy pałac, a w nim każdy oddzielne skrzydło i swoje bym miała ogarnięte a on w swoim by siedział wśród brudnych skarpet i śmierdzących niewyniesionych śmieci. 18 Odpowiedź przez Kleoma 2021-08-24 13:49:18 Kleoma Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-27 Posty: 4,404 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Jeżeli widzę dziecko brudne, nieodpowiednio ubrane na tyle małe, ze samo nie potrafi się ogarnąć to faktycznie myślę sobie czy jego matka widziała w jakim stanie dziecko wychodzi z gdy widzę faceta, który jak tutaj napisano wygląda jak dziad to na pewno do głowy mi nie przyjdzie pomyśleć, że winę za to ponosi czasach gdy pralki automatyczne, żelazka, parownice różnego rodzaju są w większości domów to facet wyglądający jak fleja świadczy sam o mąż autorki śmie twierdzić, że to jej wina. Wjeżdża jej na ambicję chcąc przykryć własne wygodnictwo, lenistwo i weź kartkę i zapisuj ile czasu dziennie tak mniej więcej mąż poświęca na prace domowe, opiekę nad dzieckiem, jakie to były czynności. " Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce " 19 Odpowiedź przez aniuu1 2021-08-24 13:57:49 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-08-24 14:27:37) aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie jjbp napisał/a:Wiedziałam że ktoś w końcu rzuci tą radą i o ile nie wypowiem się czy może być ona skuteczna czy nie, o tyle powiem że dla mnie byłoby to nie do przeskoczenia żyć w syfie ileś czasu żeby dać mężowi nauczkę no chyba że mielibyśmy pałac, a w nim każdy oddzielne skrzydło i swoje bym miała ogarnięte a on w swoim by siedział wśród brudnych skarpet i śmierdzących niewyniesionych że można spróbować, ale małe szanse, że będzie skuteczna. Raczej doprowadzi do obniżenia standardów i życia osobno pod jednym raczej nie wygląda na typa, który się złamie, a raczej któremu brak porządku przeszkadza o ile nie do niego należą obowiązki. I tak pewnie wie, że syf bardziej przeszkadza żonie i matce, więc sobie poczeka aż któraś zmięknie i bym pomyślała ew. o opłaceniu pomocy domowej aby mieć więcej czasu dla siebie. Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 20 Odpowiedź przez tyafu 2021-08-24 14:33:25 tyafu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-09-28 Posty: 299 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie jjbp napisał/a:żyć w syfie ileś czasu żeby dać mężowi nauczkę Tu nie chodzi o nauczkę lecz o "zwrócenie uwagi na nie do końca sprawiedliwy podział obowiązków domowych", że się tak wyrażęaniuu1 napisał/a:więc sobie poczeka aż się to chodzi, żebu się SAMO nie napisał/a:Myślę, że małe szanse, że będzie skuteczna, raczej doprowadzi do obniżenia standardów i życia osobno pod jednym mam taką obawę, skoro facetowi nie zależy na seksie nawet ... a co do standardów to nie widzę były jakieś wysokie teraz ... a i jakby osobno pod jednym dachem żyli ... ... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ... 21 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-24 15:02:12 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-08-24 15:04:24) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieJa myślę że mąż doskonale widzi "nie do końca sprawiedliwy podział obowiązków domowych". Jedynym haczykiem jest to że w jego oczach on jest jak najbardziej sprawiedliwy. Poczytaj stare wątki autorki, ona X razy podnosiła że mąż ma to wyniesione z domu - obowiązki domowe to obowiązki kobiety. Chociażby komentarze że on wygląda jak dziad świadczą o tym że on doskonale widzi co i jak powinno byc zrobione tyle że jest przekonany że on nie musi w tym uczestniczyć. Tak więc jak ona nie sprzątnie to co najwyżej będzie bardziej marudził jaką to jest okropną żoną, a nie sam się za coś weźmie 22 Odpowiedź przez aniuu1 2021-08-24 17:04:50 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-08-24 17:07:49) aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Trudne zadanie zmieniania takiego człowieka. Dlatego raczej zastanowiłabym się, czy faktycznie chcę z nim być a jeśli tak, to spróbowałabym zastosować rzeczy z tych materiałów Rowińskiej (Była tam też chyba grupa plus webinary, na których ona odpowiadała na pytania kobiet, które dotyczyły problemów podobnego rodzaju). Nie robiłabym za niego, ale jak znam życie to skończy się tak, że mamusia zrobi i pretensje będzie miała do żony, że ona musi wykonywać jej obowiązki ;-) Lub będzie syf i pizza zamawiana codziennie na kolację ;-) Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 23 Odpowiedź przez Marata 2021-08-25 06:44:06 Marata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-19 Posty: 1,474 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie cherry_dance napisał/a:Pomóżcie, doradźcie, bo już nie mam sił...Jesteśmy małżeństwem prawie 6 lat, a ja jestem już tak sfrustrowana, zła i rozżalona, że nie wiem od czego zacząć. Nasze życie seksualne praktycznie nie istnieje od ponad 3 lat, nie możemy się dogadać na wielu płaszczyznach. Zaczęło się niedługo po ślubie: ogarniałam w domu wszystko + do tego pracowałam na dwie zmiany. Po czym dowiedziałam się że nie dbam o męża, o czym z resztą pisałam osobny temat. Według mojego męża dbanie o niego polega na: sprzątaniu po nim, zbieraniu po całym domu jego brudnych ubrań, naczyń które zostawia gdzie popadnie, robienie na bieżąco porządku w jego ubraniach i uzupełnianie garderoby rzeczami kupionymi w sklepie. Nieraz mówię żeby wyniósł śmieci, słyszę że później. I tak te śmieci siedzą jeszcze dwa, trzy dni i mimo kilkukrotnego przypominania że miał to zrobić czeka do ostatniego momentu. Nie wiem, chyba liczy aż ja się tym zajmę. Opieka nad naszym synem też urasta dla niego do rangi zdobycia największego szczytu świata. Rano ja ogarniam synka i odwożę go do żłobka, po pracy odbieram go i wracam z nim do domu. Oboje pracujemy, ja po 8 h, mąż 8-10 h, w zależności ile ma roboty. Dziwnym trafem, po powrocie z pracy, to on zawsze MUSI sobie odpocząć bo jest bardziej zmęczony. Ja przecież "tylko" siedzę w biurze przy komputerze.... Opieka nad dzieckiem po powrocie do domu spada na mnie. Jak chcę chwilę posiedzieć i odpocząć, to jest wywracanie oczami i fochy. Mam wrażenie że cały dom jest na mojej głowie. Jak ja o czymś nie pomyślę/ czegoś nie zrobię, to nie będzie zrobione. Czuję że jesteśmy z synkiem na dalszym planie, a najważniejsze dla mojego męża jest przyjść z pracy, posiedzieć, poleżeć i iść sobie grać na komputerze... Nie czas spędzony wspólnie z rodziną, a granie. Ja nie mogę być zmęczona, nie mogę narzekać, nie mogę źle się czuć, wiecznie to on jest zmęczony. Od dawna nie było z jego inicjatywy na zasadzie: ja wezmę dziecko, a Ty sobie odpocznij/ miej czas dla siebie. Ma pretensje o to, że nie piorę ubrań które nie są włożone do kosza... Nieraz pyta czy nie jest mi wstyd że nie ma w czym iść do pracy lub chodzi jak dziad. Nie mam pomysłu jak z nim rozmawiać, nic nie trafia. Powiedział że nie da się ustawić i zrobić z siebie pantofla. Wydaje mi się, że nie dojrzał do roli męża i ojca. Coraz częściej myślę, że on nadal chciałby żyć jak kawaler. I najgorsze, że nie wiem jak podejść do trochę podobny problem i nie do końca sobie z nim dbam o ubrania męża - jasno mu powiedziałam, że jego wygląd to jego sprawa, jeśli chce wyglądać jak dziad, to droga tydzień jadłam obiady na mieście z dziećmi. Zero garów do mycia z mojej strony - mąż nasyfił, zeżarł na początek płatki, wyduldał mleko. Potem oczyszczał dom sukcesywnie ze wszystkiego, co było do jedzenia. Poddałam porządek dbamy razem z dziećmi. Nie mam co liczyć na pomoc męża. Rozmowy - jak grochem o ścianę - jego to nie na tydzień do rodziców - wróciłam i mój dom żył! Niektóre miejsca wypracowały własny ekosystem, który dostał nóżek i usiłował wydostać się ze swojego miejsca zamieszkania. Smród - nie do opisania. Toaleta - coś w niej żyło na pewno - podobne do glonów morskich. Śmieci - wynosiłam w rękawiczkach. Po prostu poddałam się. męża flejtucha nie zmienię. Oni są SIĘ NIGDY NIE ZMIENI. JEST FLEJTUCHEM I TAKI BĘDZIE. 24 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-25 07:58:57 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-08-25 08:17:20) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieMarata a nie możesz postawić warunku że zatrudniacie sprzątaczkę na raz, dwa razy w tyg? Skoro on nie jest w stanie to usiąść przy stole i znaleźć budżet na pomoc bo Ty i dzieci nie wyrabiacie że sprzątaniem za dodatkową osobę która ma dwie ręce i nogi i użytkuje mieszkanie tak samo jak reszta. 25 Odpowiedź przez aniuu1 2021-08-25 09:38:12 aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Przy okazji może zastanowi się nad tym ile ta praca w domu jest warta. Bo myślę, że wiele osób myśli, że nic, po prostu jest w standardzie. Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 26 Odpowiedź przez tyafu 2021-08-25 09:56:47 Ostatnio edytowany przez tyafu (2021-08-25 09:57:49) tyafu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-09-28 Posty: 299 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Marata napisał/a:Mam trochę podobny problem i nie do końca sobie z nim dbam o ubrania męża - jasno mu powiedziałam, że jego wygląd to jego sprawa, jeśli chce wyglądać jak dziad, to droga tydzień jadłam obiady na mieście z dziećmi. Zero garów do mycia z mojej strony - mąż nasyfił, zeżarł na początek płatki, wyduldał mleko. Potem oczyszczał dom sukcesywnie ze wszystkiego, co było do jedzenia. Poddałam porządek dbamy razem z dziećmi. Nie mam co liczyć na pomoc męża. Rozmowy - jak grochem o ścianę - jego to nie na tydzień do rodziców - wróciłam i mój dom żył! Niektóre miejsca wypracowały własny ekosystem, który dostał nóżek i usiłował wydostać się ze swojego miejsca zamieszkania. Smród - nie do opisania. Toaleta - coś w niej żyło na pewno - podobne do glonów morskich. Śmieci - wynosiłam w rękawiczkach. Po prostu poddałam się. męża flejtucha nie zmienię. Oni są SIĘ NIGDY NIE ZMIENI. JEST FLEJTUCHEM I TAKI mieści mi się w głowie jak ktoś może mieć tak wywalone, dzieci mają świetny przykład. A nie możesz zacząć od ustalenia, że mąż robi JEDNĄ rzecz (np. wynosi śmieci), jakiś grafik na lodówce i stawia się ticzki jak jest zrobione ?aniuu1 napisał/a:Przy okazji może zastanowi się nad tym ile ta praca w domu jest warta. Bo myślę, że wiele osób myśli, że nic, po prostu jest w płatnej pomocy domowej jak najbardziej jest dobrym pomysłem, tylko że... czy mężowie autorki i Maraty będą płacić za to? Bo jeden uważa, że to "działka" kobiety, drugi ma w nosie... więc i z płaceniem będzie podobnie ... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ... 27 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-25 10:24:28 jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieTyafu, domyślam się że jest jakiś budżet domowy wspólny. Chociażby z niego zaczerpnąć to już jest jakiś krok do przodu 28 Odpowiedź przez aniuu1 2021-08-25 10:34:58 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-08-25 10:36:05) aniuu1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2019-01-17 Posty: 2,077 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie tyafu napisał/a:aniuu1 napisał/a:Przy okazji może zastanowi się nad tym ile ta praca w domu jest warta. Bo myślę, że wiele osób myśli, że nic, po prostu jest w płatnej pomocy domowej jak najbardziej jest dobrym pomysłem, tylko że... czy mężowie autorki i Maraty będą płacić za to? Bo jeden uważa, że to "działka" kobiety, drugi ma w nosie... więc i z płaceniem będzie podobnieJak nie stać to będzie okazja do refleksji. Albo więcej trzeba zarabiać (fuszki w wolnym czasie po pracy zamiast sprzątanka?) albo jednak samemu robić. Kasa pewnie wspólna w małżeństwie. Myślę, że jednak nie na każdego jest sposób. Warto się wtedy zastanowić, czy ktoś kto kompletnie nie szanuje tego co czujesz i jak chcesz żyć, jest warty tego by z nim żyć. Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always. 29 Odpowiedź przez Marata 2021-08-25 11:55:53 Marata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-19 Posty: 1,474 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Nie mam możliwości zatrudnienia pomocy. Zarabiam więcej (dużo) od męża, więc wiem, na ile mnie stać. Niestety, przy pomocy do sprzątania nie zepnie mi się budżet. Rozdzieliłam obowiązki domowe trochę miedzy dzieci. Syn odkurza i pomaga w gotowaniu, córka wyprowadza psa i ogarnia np. zmywarkę. Drobiazgi a jest dużo łatwiej. 30 Odpowiedź przez jjbp 2021-08-25 12:05:11 jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieNo to wygląda ma to że zarówno logistycznie, jak i finansowo gospodarstwo domowe ciągniesz raczej Ty. A rekompensuje Ci braki partnerstwa w tym zakresie w jakiś inny sposób, jeśli mogę spytać? 31 Odpowiedź przez Marata 2021-08-25 12:23:39 Ostatnio edytowany przez Marata (2021-08-25 12:27:01) Marata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-19 Posty: 1,474 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Po 18 latach razem, i bardzo burzliwej historii małżeństwa, gdy jest na prawdę trudno, to trzyma nas że to są takie trudne chwile, gdy miną, będzie trzyma mnie przy nim przyzwyczajenie i przyjaźń. Gdyby brać pod uwagę tylko logikę, to moje małżeństwo jest kompletnie bez Zrezygnowałam z kilku niezbędnych obowiązków: kupuję ubrania, które się nie gniotą. Gotuję obiad na dwa dni. Nie mam firanek w oknach (bardzo skraca mycie okien). Zakupy raz w tygodniu + chleb na co dzień. Itp. 32 Odpowiedź przez tyafu 2021-08-25 12:49:10 tyafu Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-09-28 Posty: 299 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Marata napisał/a:Rozdzieliłam obowiązki domowe trochę miedzy dzieci. Syn odkurza i pomaga w gotowaniu, córka wyprowadza psa i ogarnia np. zmywarkę. Drobiazgi a jest dużo też powinien dostać parę drobiazgów, posegregować pranie chociażby, cokolwiek.... ... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ... 33 Odpowiedź przez Marata 2021-08-25 13:27:09 Marata Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-10-19 Posty: 1,474 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie Jak to ładnie mi zostało wytłumaczone - mąż nie jest od tego, żeby spełniać moje sam coś z siebie zrobi to super. Ale jeśli nie zrobi, to nie. Więc nie mam co do niego oczekiwań. Żadnych. Potem zdarzają się sytuacje, że tkwię z rozdziawioną gębą, bo np. szarpnął się i powiesił pranie, albo umył gary. Zdarza się. Może tu jest klucz do rozwiązania dla autorki - nie jest od tego, żeby spełniać oczekiwania męża 34 Odpowiedź przez szeptem 2021-09-02 09:05:42 szeptem Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Najlepszy ;) Zarejestrowany: 2017-10-04 Posty: 814 Wiek: Odpowiedni Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieJak ja Wam, dziewczyny (Cherry, Marata) współczuję! mieć takiego męża / partnera to jak kolejne dziecko do obsługi. Po co Wam to? To już lepiej się pozbyć delikwenta i być samej, naprawdę - jest wtedy mniej pracy a i na odpoczynek czas się znajdzie... a przede wszystkim - nerwica mija. 35 Odpowiedź przez edek z krainy kredek 2021-10-07 08:54:26 Ostatnio edytowany przez edek z krainy kredek (2021-10-07 10:17:43) edek z krainy kredek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-09-21 Posty: 823 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzieNapiszcie kolezance co wasi partnerzy robia w domu. Jaki maja zakres obowiazkow domowych. Ile macie czasu dla samych siebie w ciagu dnia. Tkwi w punkie od dluzszego czasu. Ona sama to lubi bo nic z tym nie zrobila. 36 Odpowiedź przez Bbaselle 2021-10-08 00:18:38 Bbaselle Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-09-15 Posty: 552 Odp: nie mogę dogadać się z mężem, myślę o rozowdzie edek z krainy kredek napisał/a:Napiszcie kolezance co wasi partnerzy robia w domu. Jaki maja zakres obowiazkow domowych. Ile macie czasu dla samych siebie w ciagu dnia. Tkwi w punkie od dluzszego czasu. Ona sama to lubi bo nic z tym nie musze sie zgodzic z tym - pierwszy krok to szacunek do samego siebie i zadanie sobie pytania czy robie to bo lubie czy dlatego ze ktos ode mnie tego wymaga?Nie neguje tyrania na dwoch etatach ale co z tego masz dla siebie ? Jak przychodzi wyplala to idziesz do sklepu i kupujesz cos dla siebie czy tylko dla dziecka i dla niego?Jakie masz od niego oczekiwania i jak bys chciala zmienic jego balaganiarstwo ? Oczywiscie nie zmienia to faktu ze twoj maz to straszne jeczydło ktory skupia sie tylko na sobie i wszystkich wokolo ustawia pod siebie ( a przynajmiej proboje). Zawsze byl taki czy dopiero niedawno przejrzałaś na oczy ? Jak chcę chwilę posiedzieć i odpocząć, to jest wywracanie oczami i fochy. niech przewraca i sie fochuje .... w koncu mu sie znudzi, ty nie jestes na kazde zawolanie pana i wladcy Od dawna nie było z jego inicjatywy na zasadzie: ja wezmę dziecko, a Ty sobie odpocznij/ miej czas dla przewraca oczami i jest wiecznie zmeczony zyciem to juz powinnas wiedziec ze nie ma co od niego oczekiwac ze wyplynie z jakas inicjatywa.... ale jest tak samo rodzicem jak ty wiec mozna zawsze postawiac przed faktem dokonanym i po prostu isc na te zakupy bez jego blogoslawienstwa Nieraz pyta czy nie jest mi wstyd że nie ma w czym iść do pracy lub chodzi jak bym powiedziala - dobrze ze o tym mowisz, jest mi wstyd wiec jutro ide na zakupy a ty zostajesz z malym - dzieki. Zawsze mozna przepracowac duzo , wlasciwie wszystko ale brak sexu bedzie najtrudniej. I teraz sie zastanow po co ci taki chlop do szczescia potrzebny co jest wiecznie zmeczonym balaganiarzem ksieciuniem z ciagla pretensja na ustach z ktorym nawet nie mozna sie bzykac ? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Wypowiedzenie umowy ze strony banku dotyczy przede wszystkim wypowiedzenia umowy kredytu. Z pewnością jest to sytuacja trudna, dlatego warto zachować spokój Wypowiedzenie umowy kredytu przez bank – co to oznacza? W sytuacji, gdy bank wypowie kredytobiorcy umowę, ten jest zobowiązany do zwrotu pozostałej części zobowiązania w ciągu 30 dni od dnia wypowiedzenia umowy. Co zrobić w takiej sytuacji? Co oznacza wypowiedzenie umowy przez bank? Z pewnością sytuacja ta jest bardzo stresująca dla osoby, która posiada zobowiązanie względem banku. Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że bank w pierwszej kolejności przesyła pismo do kredytobiorcy. W piśmie tym, na podstawie zawartej pomiędzy klientem a bankiem umowy, bank nawołuje klienta do zapłaty zaległych rat. Brak reakcji ze strony klienta, czyli brak wpłaty jest równoznaczny z wypowiedzeniem przez bank umowy. Czy w takiej sytuacji można jeszcze w ogóle rozmawiać z bankiem i w jaki sposób to zrobić? Zobowiązania finansowe względem banku a niemożność uiszczenia raty- co robić? Tak na prawdę bank, gdy tylko klient spóźni się o parę dni, nie wysyła pisma, które może zamienić się w wypowiedzenie umowy. W pierwszej kolejności najczęściej przeprowadza się rozmowę z klientem, która jest jednoznacznie przypomnieniem o zaległej racie, jak też pytaniem na temat przewidywanego terminu uregulowania zaległości. Podstawowa sytuacja to określić ten termin realnie do możliwości. Wszystko dlatego, że konsultant odnotuje skrupulatnie informację na temat tego, kiedy klient zobowiązał się uregulować zaległą ratę. Jeśli dojdzie do spóźnienia w wyznaczonym przez klienta terminie, nie wygląda to dla niego dobrze. Coraz bardziej stawia to kredytobiorcy w świetle osoby niegodnej zaufania. W jakich sytuacjach bank może wypowiedzieć umowę? Przede wszystkim bank musi zachować 30-dniowy okres na realizację wypowiedzenia. Oznacza to, że jeśli klient otrzyma pismo nawołujące do uregulowania zaległości, bank dopiero po 30 dniach może wypowiedzieć umowę. Jest to okres minimalny. Jest to również okres, w którym warto podjąć z bankiem dialog. W jakich sytuacjach natomiast banki decydują się na wypowiedzenie umowy? przede wszystkim w sytuacji, gdy kredytobiorca nie dotrzymuje warunków umowy, którą zawarł z bankiemw przypadku utraty przez klienta zdolności kredytowej bank decyduje się na zmniejszenie kwoty kredytu lub wypowiedzenie umowyw sytuacji, gdy klient przeznaczył środki pieniężne na cel inny, niż wskazywała na to umowagdy dojdzie do znaczącego spadku nieruchomości lub innego rodzaju zabezpieczenia materialnego, chodzi tutaj na przykład o spadek wartości nieruchomości, której hipoteka została obciążona kredytemświadome podawanie fałszywych informacji przez klienta, które dotyczyły sytuacji prawnej, czy zdolności kredytowej Jeśli chodzi o świadome wprowadzenie w błąd banku, czy inne rozporządzenie środkami, tak na prawdę dialog jest bardzo trudny. Naruszenie umowy to spore wykroczenie prawne. Natomiast sytuacja, w której klient faktycznie może jeszcze porozumieć się z bankiem dotyczy zaległości. Wypowiedzenie umowy przez bank – jak z nimi rozmawiać? Tak na prawdę samodzielna rozmowa z bankiem w tym temacie może być bardzo trudna. W szczególności, iż po wypowiedzeniu umowy przez bank, ten najczęściej kieruje sprawę do sądu. Jeśli ten wyda niekorzystny dla kredytobiorcy wyrok, ma on 14 dni na uregulowanie całości zadłużenia. Na tym etapie klient może wystosować pismo, tzw. zarzut do nakazu zapłaty. Na jego wystosowanie dłużnik ma 14-ście dni. W sytuacji jednak, gdy sprawa zadłużenia wchodzi na drogę sądową, warto rozważyć pomoc ze strony prawnika. Przede wszystkim takiego, który specjalizuje się w tego rodzaju sprawach. Wejście z bankiem na drogę sądową to sposób dość długi, jeśli chodzi o dochodzenie własnych praw, czy dojście do porozumienia, jednak w niektórych sytuacjach jest to etap niemożliwy do pominięcia. Najlepiej jednak pierwsze kroki podjąć w momencie, gdy to bank wystosował pismo, które może zaowocować rozwiązaniem umowy. Już wtedy warto umówić się na spotkanie z prawnikiem, jak również przeanalizować całą umowę o kredyt.
Nie odkładaj decyzji o rozwodzie w nieskończoność. kłóć się „z klasą”, nie wywlekaj brudów tylko operuj konkretami nie kieruje się emocjami poradź się fachowców Słowa- jaką mają moc i kiedy ranią najbardziej. Jeśli się dobrze rozwiedziemy będziemy mieli zdrowsze psychicznie dzieci, dobre relacje z byłym mężem w przyszłości, będziemy w stanie usiąść razem przy jednym stole. Kłócąc się i obwiniając zaprzepaszczamy coś, co jest najbardziej cenne: relacje, które mogą zaowocować w późniejszym życiu. Więź z mężem bywa czasami bardzo silna, często zdarza się wychodzimy za mąż wcześnie, właściwie dojrzewamy, dorastamy razem, to silna relacja . Byłoby dobrze usiąść wspólnie do Wigilii, spędzić razem komunię dziecka, ślub i cieszyć się jego szczęściem. Rodzice nie powinni być skłóceni. Popatrzmy na nasz rozwód ze świadomością emocjonalną i przeprowadźmy go w zdrowy sposób, zdrowo dla kobiety, mężczyzny i dzieci. Jesteśmy przecież rodziną do końca życia. Rozwód jest jak operacja na otwartym sercu. Jest bardzo trudna, ale jest potrzebna i można przez nią przejść. Jeżeli jednak będzie przeprowadzona przez złych fachowców, brudnymi narzędziami, to może się źle skończyć. Musimy mieć w sobie świadomość przejścia zdrowego rozwód z korzyścią dla całej rodziny. Najlepszym rozwiązaniem jest rozwieść się ugodowo, szybko i przyjaźnie, ale nie za wszelką cenę. Połowa kobiet i większość mężczyzn żyje z rozwodową traumą jeszcze 10 lat po rozwodzie. Przeciąganie sytuacji, w której wiadomo, że nie możemy dogadać się z drugą osobą, nie ma sensu. Nie łudźmy się, że mąż zmieni zdanie i wróci do nas porzucając „młodszy model”. Im bardziej odwlekamy decyzję o rozwodzie, tym bardziej cierpimy i tym większe ryzyko, że padną złe, raniące słowa. A nikt nie potrafi zranić nas tak mocno i celnie, jak ktoś kto nas kochał i kogo kochaliśmy. Kto nas dobrze zna. Im dłużej odwlekamy decyzję o rozwodzie tym bardziej narasta w nas żal i złość, zaczynają puszczać nam nerwy. Pamiętajmy, że lepiej rozwieść się w przyjaźni niż się ze sobą skłócić na zawsze. A w miarę upływu czasu, w niepewnej sytuacji, pojawią się kłótnie, przepychanki, wzajemne robienie sobie na złość. Zdrada jest trudna do przełknięcia, trudno pogodzić się z myślą, że on nas już nie kocha, myślimy: „on wróci, może jeszcze nie czas, może spróbuję mu przebaczyć, może uda nam się jeszcze być razem, może nie będę się jednak rozwodziła. Mimo że mąż dawno już się wyprowadził i ma drugą kobietę, ciągle mamy nadzieję, że do nas wróci, próbujemy go ściągnąć do domu, udajemy że jesteśmy chore, nieszczęśliwe, w depresji, piszemy płaczliwe sms-y, wysyłamy tęskne mejle albo zapewniamy o swojej miłości. Tymczasem mężczyzna chce się wyzwolić, jest już na etapie budowania drugiego związku i w takiej sytuacji nie tylko ucieka, ale też staje się niemiły. Chce zniechęcić małżonkę do myśli, że może jeszcze wrócić. Pojawiają się kłótnie. Mówienie sobie przykrych rzeczy jest absolutnie niepotrzebne. Jeśli w dodatku są w tym wszystkim dzieci, to one cierpią najbardziej. Nie wiedzą za którym z rodziców się opowiedzieć, czują się winne, nienawidzą raz mamy, raz taty. Nie doprowadzajmy do takich sytuacji. Nie budźmy wzajemnej nienawiści. Dajmy sobie szansę na lepsze życie. Im szybciej podpiszemy dokumenty i złożymy papiery rozwodowe tym lepiej. Można to załatwić w trzy miesiące, oczywiście gdy możliwa jest ugoda.
Rozmowy z ex małżonkiem nie należą do łatwych, gdyż wzbudzają w byłych partnerach wiele emocji takich jak żal, złość lub nieodwzajemniona miłość. Negatywne nastawienie i brak kompromisowego podejścia powodują, że trudno dojść stronom do porozumienia i uzyskać konsensus w sprawach dotyczących wychowania dziecka, formy i miejsca wypoczynku lub częstotliwości kontaktów. To niekorzystnie odbija się na dziecku, które jest zestresowane i zdezorientowane. Warto więc popracować nad jakością komunikacji. Skorzystają na tym nie tylko byli partnerzy, ale również i dzieci. Uniwersalne zasady skutecznej konwersacji po rozwodzie Jeżeli chcesz sprawnie i szybko załatwić sprawę z byłym małżonkiem/byłą małżonką, postępuj według poniższych 6 uniwersalnych zasad komunikowania się po rozwodzie: 1. Zastanów się i sprecyzuj swoje stanowisko Warto przed spotkaniem dobrze przemyśleć, jakie rozwiązanie będzie najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. Łatwiej i skuteczniej rozmawiać z drugim rodzicem, gdy konkretnie wiesz na czym Ci zależy. Dodatkowo zastanów się na spokojnie, czy i na ile możesz zmodyfikować swoje stanowisko. Rozmowa z drugim rodzicem często, szczególnie gdy rozstanie nastąpiło niedawno, jest sytuacją wysoce nacechowaną emocjonalnie. Dlatego łatwiej będzie Ci, gdy będziesz miał jasno sprecyzowane zdanie i wcześniej określisz sobie, na co możesz wyrazić ewentualnie zgodę. 2. O trudnych sprawach rozmawiaj w neutralnym miejscu Jeśli między Wami są nadal silne emocje dobrze byłoby, aby rozwód odbywał się w miejscu, które będziesz mogła/mógł opuścić, gdy rozmowa będzie zmierzać w kierunku, w którym nie będzie już merytorycznej rozmowy a emocje wezmą górę. Umów się na rozmowę poza domem lub porozmawiaj przez telefon. 3. Podczas jednej rozmowy poruszaj tylko jeden problem Jeśli trudno Wam dojść do porozumienia i próba ustalenia czegokolwiek związanego z dzieckiem kończy się niepowodzeniem warto założyć, aby nie rozwiązywać zbyt wielu rzeczy naraz. Jeśli musicie omówić np. wyjazd dziecka na wakacje skup się po prostu na tym. 4. Nie nawiązuj do przeszłości Skup się na tym co tu i teraz i rozmawiaj wyłącznie o teraźniejszości i przyszłości Waszego dziecka. Każdy ma swoje racje a przywoływanie przeszłości sprawia, że dłużej zamykać będziesz ten już i tak zakończony etap w swoim życiu. 5. Wykaż się opanowaniem Niech Cię nie wyprowadzą z równowagi: podniesiony głos i ciągłe przerywanie rozmowy. W takich sytuacjach lepiej zakończyć rozmowę niż dać wciągnąć się w wyczerpującą sytuację. 6. Podsumuj wzajemne uzgodnienia Po rozmowie warto podsumować ustalenia. Możesz zrobić to w formie sms lub maila, tak aby można było odwołać się do jego treści. Dlaczego warto ze sobą rozmawiać po rozwodzie? Choć nie jesteście już parą, zawsze będziecie rodzicami. Nadal musicie o nie dbać tym bardziej, że rozwód wywołuje u dziecka osamotnienie, zagubienie, smutek a nawet poczucie winy za rozstanie rodziców. Brak porozumienia pomiędzy małżonkami po rozwodzie potęguje ten stan. Dlatego tak ważna jest wzajemna współpraca pomiędzy byłymi partnerami. Dzięki temu te negatywne uczucia będą mniej intensywne i dzieci szybciej pogodzą się z rozstaniem rodziców. Jak rozmawiać na trudne tematy związane z rozstaniem? Gdy w pobliżu są dzieci, unikaj dyskutowania na tematy kontrowersyjne. Możesz poprosić byłego partnera/byłą partnerkę o przełożenie rozmowy na inny dogodny termin, tak by rozmowa mogła odbyć się bez dzieci. Gdy jednak dojdzie do kłótni w obecności małoletnich, postaraj się ochłonąć i porozmawiać z dzieckiem o tym co się stało. Obiecaj, że ponownie poruszysz ten temat z ex i tym razem rozwiążesz ten problem na spokojnie. Spróbuj nie krytykować przy tym małżonka. Jak przeprowadzić dziecko przez rozwód bez szkód w psychice? Z myślą o dzieciach, które przeżywają trudne chwile rozstania rodziców, opracowałam kurs „rozwód a dzieci”. Prezentuję w nim gotowe schematy postępowania, jak bez szwanku dla dobra dziecka przeprowadzić je przez rozwód i rozmawiać z nimi o rozstaniu. Kurs ma formę wideo. Jest na tyle uniwersalny, że będzie go można wykorzystać również w innych trudnych dla dziecka sytuacjach, jak ciężka choroba lub śmierć kogoś bliskiego. Magdalena Bajsarowicz Prawnik & Psycholog sądowy
Rozwód rodziców to "trzęsienie ziemi" dla dziecka (Getty Images) Eksperci ostrzegają, że mamy do czynienia z lawiną rozwodów, do czego przyczyniła się między innymi pandemia i inflacja. Często kobiety decydują się na rozstanie dla dobra dziecka, szczególnie gdy widzą, że toksyczna atmosfera w domu negatywnie wpływa na jego zdrowie psychiczne. - Istnieją sytuacje, w których rozwód jest lepszym rozwiązaniem, niż myślenie, że najlepsza dla dziecka jest pełna rodzina - mówi psychoterapeutka Kamila Demczuk w rozmowie z WP Parenting. spis treści 1. Zdecydowały się na rozwód dla dobra dziecka 2. Dla wielu par pandemia była trudnym egzaminem 3. Rozwieść się czy lepiej tkwić w związku dla dobra dziecka? 4. Dzieci mogą odczuwać poczucie winy. "Gdybym był inny, może nie byłoby rozwodu" 5. Mama i tata się rozstają. Jak rozmawiać z dzieckiem o rozwodzie? rozwiń 1. Zdecydowały się na rozwód dla dobra dziecka Monika, mama 12-letniej córki Mai, w zeszłym roku podjęła decyzję o zakończeniu 15-letniego małżeństwa. - Zdałam sobie sprawę, że żyję w nieszczęśliwym związku. Mąż znęcał się nade mną, stosował wobec mnie agresywną przemoc psychiczną. Gdy uderzył dziecko, potrafił powiedzieć: "Widzisz, co zrobiłaś?". Nie mogłam mu tego wybaczyć, a jednak tkwiłam w toksycznej relacji. Pewnego dnia stwierdziłam, że nie może to tak dłużej trwać i w końcu postanowiłam rozwieść się z mężem głównie dla dobra córki. Musiałam ratować siebie i ją - mówi Monika z Katowic. Na taki krok zdecydowała się również nasza druga bohaterka - Joanna, mama 5-letniego Oktawiana. Według bliskich byli idealnym małżeństwem, świetnie się dogadującym. Niestety po narodzinach synka wszystko się zmieniło. Kłótnie pojawiały się coraz częściej. I nieprzyjemne emocje. - Zazdrość nie była nam obca. Myślałam, że przetrwamy ten kryzys ze względu na dziecko. Niestety tak się nie stało, bo przez przypadek wyszło na jaw, że mąż mnie zdradził. Szybko podjęłam decyzję o rozwodzie. Mieszkam teraz sama z synkiem, który jest naprawdę wspaniałym dzieckiem, które nie sprawia problemów wychowawczych. Mimo że odeszłam od męża, utrzymujemy dobrą relację dla dobra naszego syna. Nie dotyczą nas problemy z alimentami, które są kwestią sporną wśród wielu par - opowiada kobieta. Barbara tak samo tkwiła w nieszczęśliwym małżeństwie. Zostawiła męża po 20 latach ze względu na dobro nastoletnich dzieci. - Widziałam, że są nieszczęśliwe. Mąż mnie ograniczał. To, co powiedziała jego mamusia, było święte. Czułam się absolutnie niewidzialna i niedoceniona. Nie chciałam tak dłużej żyć – wyznaje Barbara, która złożyła pozew o rozwód i wyprowadziła się z dziećmi. Teraz swoje życie układa od nowa. 2. Dla wielu par pandemia była trudnym egzaminem Decyzja o rozwodzie jest zawsze skomplikowana i trudna. Dużo kobiet żyje w toksycznych związkach, myśląc, że robią to dla dobra dzieci, które powinny wychowywać się w "pełnej" rodzinie z obojgiem rodziców. Pandemia i lockdowny zweryfikowały jednak związkowe relacje. Specjaliści obserwują wzrost rozwodów w stosunku do okresu sprzed ery COVID-19. - Pandemia okazała się trudnym egzaminem dla wielu polskich rodzin. Lęk przed chorobą, napięcia spowodowane strachem przed utratą pracy, ucieczki w używki, wspólne zamknięcie w czterech ścianach – to wszystko w wielu rodzinach zrodziło konflikty, awantury, kłótnie oraz w końcu decyzję o zakończeniu związku - mówi z WP Parenting, Kamila Demczuk, psychoterapeutka. 3. Rozwieść się czy lepiej tkwić w związku dla dobra dziecka? Dorastanie w domu, w którym rodzice nie okazują sobie uczuć, a jedynie się kłócą, może nie być odpowiednim miejscem dla dziecka. Ekspertka podkreśla, że istnieją sytuacje, w których rozwód jest lepszym rozwiązaniem, niż myślenie, że najlepsza dla dziecka jest pełna rodzina. - Sytuacja, w której rodzice nie okazują sobie miłości, czułości, zainteresowania, często się kłócą lub miewają ciche dni, jest bardzo obciążająca dla dziecka. W takiej rodzinie dostaje ono wzorzec, w którym brak jest pozytywnych uczuć między rodzicami i wzajemnego wsparcia. Widzi natomiast dwie dorosłe osoby, które są razem, ale osobno, oskarżają się nawzajem i są po prostu nieszczęśliwe. Dodatkowo, jeżeli pada w kierunku dziecka, że "to wszystko dla niego", że "niszczą sobie życie, żeby ono miało rodzinę i dom", jest to bardzo niekorzystna emocjonalnie sytuacja. Trudno później z takim bagażem wejść w bliskie relacje w życiu dorosłym, bowiem pozostaje ogromny strach przed bliskością. W takich sytuacjach lepsze bywa rozstanie, niż trwanie w małżeństwie - wyjaśnia Kamila Demczuk. Często kobiety podejmując decyzję o rozwodzie, kierują się dobrem dziecka, zwłaszcza gdy widzą, że toksyczna atmosfera w domu negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne dziecka. - Kiedy dziecko zaczyna mieć gorsze wyniki w nauce, zaczyna mocniej wyrażać trudne emocje, np. lęk, złość, popada w problemy. To może być sygnał dla matki, że relacja, w której jest, pozostawia ślad i bardzo źle wpływa na dziecko – dodaje. 4. Dzieci mogą odczuwać poczucie winy. "Gdybym był inny, może nie byłoby rozwodu" Wzajemne relacje między rodzicami stanowią dla dziecka pierwszy wzór zachowań interpersonalnych, szczególnie na poziomie emocjonalnym. Jak zaznacza psycholog, dzieci rozwodzących się rodziców, mają często poczucie winy. - Dziecko myśli wtedy "gdybym był grzeczniejszy, może tata by nie odszedł", "gdybym był inny, może nie byłoby rozwodu”. Dlatego niezwykle ważne jest, żeby rodzice powiedzieli dziecku wprost, że jest to tylko i wyłącznie ich wina. Wyjaśnili mu, że nie udało się im stworzyć trwałego związku, dlatego musieli się rozstać, a jego zachowanie nie miało na to żadnego wpływu. Dzięki temu można rozdzielić sprawy małżeńskie od spraw rodzicielskich, chroniąc przy tym dziecko - tłumaczy Kamila Demczuk. Podkreśla, jak ważne jest, aby dziecko nie musiało stawać po stronie jednego z rodziców i wybierać, czy ważniejsza jest mama czy tata. Czy dziecko może obwiniać mamę za to, że rozstała się z tatą? Zdaniem psychoterapeutki, dziecko często nie jest w stanie zrozumieć, co było powodem rozstania rodziców. - Nie powinno być angażowane w konflikty między rodzicami. Może ono czuć złość na mamę, że odeszła od taty. Jednak często jest tak, że z upływem czasu i dojrzewania widzi, skąd wzięła się decyzja mamy o rozstaniu oraz że było to dobre dla całej rodziny – dodaje. Zobacz także: Będzie trudniej wziąć rozwód? Rząd chce zmian w prawie 5. Mama i tata się rozstają. Jak rozmawiać z dzieckiem o rozwodzie? Dlatego tak ważna jest rozmowa z dzieckiem o rozwodzie. Mimo trudnej sytuacji w rodzinie nie powinno mieć zachwianego poczucia bezpieczeństwa. - Rodzice powinni zapewniać dziecko, że jest dla nich najważniejsze i to się nie zmieni. Dla niego ważne jest przekonanie o rozłączności problemów małżeńskich od spraw rodzicielskich, a także przedstawianie mu pozytywnego obrazu rodzica i nieumniejszanie jego wartości. Pamiętajmy, że zdrowemu rozwojowi dziecka służy poczucie "gruntu pod nogami", czyli przewidywalność sytuacji - tłumaczy Kamila Demczuk. Psychoterapeutka apeluje, aby nie stawiać dziecka w sytuacji arbitra rozstrzygającego spory ani mediatora mającego doprowadzić do zgody. Jak dodaje, nie każmy mu opowiadać się po którejś ze stron. Anna Tłustochowicz, dziennikarka Wirtualnej Polski. Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez polecamy
jak rozmawiać z mężem o rozwodzie